Wroclaw Fashion Meeting–fotorelacja

21:21

Wracam po kilku nieprzespanych nocach spędzonych nad książkami do działania! Mam nadzieję, że tęskniliście.
W niedziele miałam okazję brać udział we “Wrocław Fashion Meeting”. W zasadzie jestem już tam drugi raz, z tym że poprzednio byłam w sobotę. W sumie trochę boję się publikować tę recenzję bo mam mieszane uczucia i boję się, że zaraz zostanę zlinczowana. Powiem wprost – trochę się zawiodłam. Zacznę od trochę prozaicznych rzeczy – od światła. Było tak cholernie męczące, że po pół godziny zaczęły piec mnie oczy, a następnie boleć głowa… Przynajmniej tak założyłam, że powodem było światło, może po prostu jestem wrażliwa. Po drugie – jedzenie i napoje -  osobiście nie widziałam cenników, ale “moi ludzie” narzekali, że jest drogo(jak na studencki budżet). 
Było dużo ciekawych stoisk, oferujących bardzo kreatywne projekty – naprawdę można było znaleźć coś ciekawego dla siebie.
Najbardziej wpadły mi w oko piękne płaszcze ALEKSANDRY MARKOWSKIEJ i bluzy od Mr.Gugu & Miss Go. Dorwać można było także mnóstwo przefajnej biżuterii. Jednak ceny większości z produktów przekraczały budżet bezrobotnej studentki ;p
Konkurs stylizacyjny strasznie mi się dłużył. Do tego raczej rozczarował mnie jego wynik. No, ale o gustach się nie dyskutuje!
Konkurs “Stylowy Wrocław” – która ze stylizacji podoba wam się najbardziej?





Na koniec jeszcze takie moje osobiste przemyślenie. Obserwując ludzi na WMF doszłam do trochę smutnego wniosku – mianowicie takiego, że wydarzenia tego typu to trochę takie targowiska próżności. Dużo ludzi przychodzi tylko po to, żeby zostać sfotografowanymi i ,że tak powiem “przylansić” czy być “fejmus” (tak się teraz mówi, co nie?!). Są i tacy[bloggerzy], którzy podróżują po stoiskach i proszą się o darmowe rzeczy w ramach “współpracy”. Oczywiście nie generalizuje. Nie mówię tylko o WMF, ale o tym co dzieje się w innych miastach ,w telewizji czy innym wielkim świecie.
Taki stan rzeczy bardzo mnie martwi, bo czuje, że nasze społeczeństwo staje się coraz bardziej hedonistyczne, próżne i puste. A gdzie sztuka dla samej sztuki? Czy zawsze musimy szukać tylko poklasku?
You can also like: trench coats for women fur coats for women womens leather coats

Podobne:

11 komentarze

  1. Fajnie, że opisałaś szczerze swoje odczucia. Świetnie opisana relacja;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lovely blog :)
    http://saltskinned.blogspot.com.au

    OdpowiedzUsuń
  3. following you now! hope you will return the favor..
    http://fashionwithfitness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjny post, i zgadzam się z nim w 100%
    Pozdrawiam serdecznie
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh grupka prosząca się o darmówki była najlepsza :)
    Pozdrowienia dla nich :)

    Super relacja :)

    www.dede-moda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna, subiektywna relacja. Takie właśnie lubię. Mam pytanie: na 9 od góry zdjęciu jest złota torebeczka-pudełko. Wiesz może co to za firma je produkuje? Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna, subiektywna relacja. Takie lubię. Mam pytanie, kto jest producentem tej złotej torebki-pudełka na 9 zdjęciu od góry?
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do krytyki i podejmowania dyskusji w komentarzach. Komplementy tez lubię.
Za każdą opinię z góry bardzo dziękuję!!!