Słów kilka o telefonach/recenzja myPhone Pocket Pro

19:55

Pierwszy telefon w moim rodzinnym domu miał słuchawkę na zakręconym kablu i korbkę do wykręcania numerów (korbka przy wykręcaniu wydawała charakterystyczny dźwięk, trochę przypominający dzwonek do drzwi). Najbardziej zaawansowaną funkcją tego telefonu była zapewne możliwość zakończenia połączenia przez odłożenie słuchawki.

Pamiętam, że kiedy chciało się z kimś pogadać przez telefon trzeba było przesiedzieć dłuższą chwilę na niewygodnym taborecie w przedpokoju, bo tam było jedyne gniazdo telefoniczne. Co ciekawe, jako dziecko, właśnie za pomocą tego wynalazku nabiłam horrendalnie wysoki rachunek, wkręcając Panią z telewizji (z którą można było połączyć się za pomocą numeru zaczynającego się od 0700), że mam w domu hodowlę norek i słonia (do dziś dziwie się, że Pani uwierzyła, że mam 18 lat, a nie 9 i kontynuowała rozmowę). 

Niedługo później telefon stał się nieodłączny towarzyszem każdego z nas. Było to mniej więcej wtedy, gdy przestał potrzebować kabla do połączenia z siecią, a obiektem pragnień większości społeczeństwa stały się cegły ze śmieszną antenką.


Z czasem telefon (wtedy już nazywany smartfonem) zastąpił aparat fotograficzny, notatnik, konsolę do gier, portfel, klucze i komputer. Kiedy nie mamy go przy sobie mimowolnie czujemy niepokój. Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do tego, jak bardzo ułatwia nam życie i do jak wielu zasobów umożliwia nam dostęp.

Jak odnaleźć się w mieście bez nawigacji, jak zapłacić za bilet, jak skontaktować się ze znajomym, który spóźnia się na umówione spotkanie, bez telefonu? 

Czasami przeraża mnie to, że telefon jest mi tak niezbędny, z drugiej jednak strony wiem, że dzięki niemu życie jest zdecydowanie łatwiejsze. 

Pozostając w temacie, miałam ostatnio okazję testować nowy smartfon – myPhone Pocket Pro. 


Jest to niedrogi model, który zakresem funkcji i wyglądem śmiało może konkurować ze smartfonami z wyższej półki. 

Co mogę wam o nim powiedzieć?


myPhone Pocket Pro - design

Telefon jest bardzo poręczny i lekki, co jest jego zdecydowanym plusem. Z przodu przypomina najnowsze modele Iphonów, natomiast z tyłu wyróżnia się fajnym kolorem, który niestety odrobinę za bardzo zbiera odciski palców.

myPhone Pocket Pro - szybkość działania, pamięć, bateria

Telefon działa bardzo sprawnie, aplikacje i Internet hulają bez większych zacięć. Model posiada możliwość odblokowywania twarzą oraz odciskiem palca, co działa naprawdę w porządku, a także 32 GB wbudowanej pamięci. Bateria trzyma całkiem przyzwoicie.

myPhone Pocket Pro - wyświetlacz

Kontrast i kolory wyświetlacza wypadają całkiem dobrze, natomiast nie zaszkodziłoby, aby powiększyć trochę skalę jasności (wiem, że nie jest to zbyt zdrowe dla oczu, ale osobiście mam tendencję do ustawiania zawsze maksymalnej jasności).

myPhone Pocket Pro - aparat

Co do aparatu mam mieszane uczucia, ale łapie się na tym, że chyba mam zbyt wygórowane oczekiwania z uwagi na to, że sporo zdjęć robię DSLR (nawet Iphone mimo wszystko nie dorównuje jakością zdjęć wykonanych lustrzanką z dobrą stałką). Ogólnie zdjęcia przy dobrym świetle wychodzą poprawne, aczkolwiek niekiedy brakuje im kontrastu. Przy słabym świetle pojawiają się szumy. Tryb portretowy nie działa idealnie, jak w każdym innym telefonie, ale wypada całkiem przyzwoicie, przy czym czasami dziwnie zmienia odcień skóry. Aparat idealnie radzi sobie jednak ze zdjęciami detali, wykonywanymi z bliska, i ogólnie całkiem fajnie oddaje kolorystykę (poniżej wykonane telefonem zdjęcia).





Po pełną specyfiką odsyłam na stronę producenta. Tytułem podsumowania mogę powiedzieć, że telefon wypada jakościowo zaskakująco dobrze, biorąc pod uwagę cenę – niespełna 500 zł (!).

Wpis powstał ze współpracy z marką myPhone

Podobne:

0 komentarze

Zachęcam do krytyki i podejmowania dyskusji w komentarzach. Komplementy tez lubię.
Za każdą opinię z góry bardzo dziękuję!!!